Szukany produkt
 
Wydawnictwo 

Kategorie

 
 

Informacje

 
 
anatomia projektu współczesne projektowanie graficzne - wpływy i inspiracje
anatomia projektu współczesne projektowanie graficzne - wpływy i inspiracje
Ta wyjątkowa książka dokonuje jakby sekcji 49 kompletnie ukończonych prac współczesnego graficznego designu

 

Autor: Steven Heller, Mirko Ilić
Tytuł: anatomia projektu współczesne projektowanie graficzne - wpływy i inspiracje
Tytuł oryginału: The Anatomy of design
Tłumaczenie: Joanna Przyjemska
Rok wydania: 2008
Miejsce wydania: Warszawa
Oprawa: twarde laminowane okładki
Format: 260x260 mm
Ilość stron: 52
Międzynarodowy Standardowy Numer Książki: ISBN 978-83-61380-32-0
Wydawnictwo: ABE Dom Wydawniczy
 
  • Opis
  • Spis treści
 

ANATOMIA PROJEKTU WSPÓŁCZESNE PROJEKTOWANIE GRAFICZNE - WPŁYWY I INSPIRACJE

Projektanci to myślące stworzenia; gromadzą w swoich głowach możliwie jak najwięcej materiału, jeszcze surowego, wymagającego dopiero "obróbki", a następnie tworząc, czerpią z niego. "Anatomia projektu" ukazuje, że nie ma rzeczy nieważnych, bo inspiracją może być wszystko źródła znane i nieznane, zupełnie oczywiste i zdawało by się - niekonsekwentne. Metaforycznie można by powiedzieć, że ta wyjątkowa książka dokonuje jakby sekcji 49 kompletnie ukończonych prac współczesnego graficznego designu. Jeśli zdejmiemy zewnętrzną powłokę, ukaże się szkielet, trzymający razem organa wewnętrzne - a żaden z nich nie może istnieć bez drugiego. Jeżeli usuniemy choćby jedną część, naruszymy całość projektu. To anatomiczne studium uczy, jak bardzo współczesne prace są powiązane z historią designu. Jeden motyw wywodzi się (lub zanika) z drugiego, jedna technika przeradza się w inną, lepszą. Pod zewnętrzną powierzchnią każdego plakatu, opakowania, okładki książki czy billboardu kryje się twórcze DNA, które określa i wyjaśnia, dlaczego dany projekt wygląda właśnie tak, a nie inaczej.

Steven Heller jest dyrektorem artystycznym dziennika "The New York Times",współautorem programu nauczania i jednym z szefów katedry projektowania graficznego w School of Visual Arts w Nowym Jorku. Jest też wydawcą "AIGA Voice", internetowego magazynu poświęconego projektowaniu oraz autorem, współautorem i wydawcą ponad 100 książek o projektowaniu graficznym, ilustracji, kulturze popularnej, w tym profesjonalnej biografii Paula Randa oraz książki "Stylepedia: A Guide to Graphic Design Quirks, Mannerisms and Conceits" (Stylopedia: przewodnik po trickach, manieryzmach i koncepcjach projektowania graficznego). Zdobył też wiele nagród i medali: w 1999 r. został wyróżniony przez AIGA medalem za wybitne osiągnięcia, ma też na swoim koncie Special Educators Award przyznaną przez Art Directors Club Hall of Fame oraz nagrodę Society of lllustrators - Richard Gangel Art Directors Award .

Mirko Ilić, urodzony w Bośni ilustrator i projektant grafiki, był dyrektorem ds. graficznych międzynarodowego wydania magazynu "Time" i dyrektorem artystycznym działu "Opinii" oraz głównej strony dziennika "The New York Times". W 1995 r. założył Mirko Ilić Corporation - studio projektowania graficznego i trójwymiarowego projektowania komputerowego, zajmujące się również projektowaniem czołówek filmów. Wraz z Miltonem Glaserem wykładał projektowanie graficzne w Cooper Union, a obecnie uczy w ramach magisterskiego programu projektowania ilustracji w School of Visual Arts. Jest też współautorem kilku książek: wraz ze Stevenem Hellerem napisał "Genius Moves: 100 Icons of Graphic Design" (Genialne dokonania: 100 ikon graficznego projektowania) i "Handlettering in the Digital Age" (Pismo odręczne w erze cyfrowej), a z Miltonem Glaserem "The Design of Dissent" (Projektowanie protestu, wyd. Rockport Publishers, 2005).

Na projektowanie graficzne składa się wiele wpływów i inspiracji. Jana Gutenberga, wynalazcę ruchomych czcionek, zainspirowało piękno iluminowanych manuskryptów, ale i świadomość potrzeby masowego komunikowania się. Dlatego wpadł na pomysł stworzenia replik kształtów liter pisanych odręcznie, widniejących w religijnych traktatach. Z połączenia starego i nowego powstała najbardziej rewolucyjna technologia od czasu wynalezienia koła. Stopniowo, drobiazgowo odwzorowywane przez utalentowanych rzemieślników litery zostały zastąpione przez nowy krój pisma, wzorowany na rytej w kamieniu kapitale rzymskiej. Pismo z Rzymskich inskrypcji stało się podstawą dla używanych powszechnie krojów pism alfabetu łacińskiego. Jednak wszystkie te zmiany nie dokonały się w ciągu jednej nocy. Kolejne metody, sposoby oraz style w projektowaniu graficznym pojawiały się wraz z rozwojem technologii i wymogami kultury. Pod koniec XIX w. trzeba było sprostać zapotrzebowaniom nowej, komercyjnej kultury, toteż rozwinęła się sztuka reklamy, tworząc podstawy, na których miała potem opierać się cała nowoczesna grafika projektowa. W powiązaniu z handlem i przemysłem wypracowano zasady projektowania graficznego, które miało za zadanie przyciągąć uwagę i skłaniać ludzi do kupna. Drukarze i projektanci często bezrefleksyjnie podążali śladem różnych konwencji, stylów i tropów dopóty, dopóki w ich miejsce nie pojawiły się nowe.

Próbując opisać ten proces za pomocą terminów archeologicznych, można stwierdzić, że historia projektowania graficznego jest przekrojowym, poprzecznym ujęciem, ujawniającym kolejne warstwy i podłoża pokładów materii pochodzących z różnych okresów. W każdym dziesięcioleciu, czasem, co roku albo co miesiąc, projektanci produkują stylistyczne manifesty, które po zużyciu się (dosłownie i w przenośni) lądują na śmietniku i tak jak w przypadku każdego innego przemysłu związanego z modą, tak i przebrzmiałe już projekty graficzne odchodzą w niepamięć. Tkwią w niej tak dopóty, dopóki jakiś nieustraszony odkrywca nie odnajdzie ich i ponownie nie wprowadzi do kultury jako źródeł „nowej" inspiracji. (Tak było w XIX w., gdy odkrycie grobowców w Egipcie wprowadziło modę na krój pisma zwany„egipcjanką", będący szeryfową odmianą antykwy, nie wspominając już o ubraniach i meblach.) Dzisiaj to, co stare, w ułamku sekundy ponownie nabiera życia, by po chwili powrócić do poprzedniego stanu. A jednak każde takie „stare/nowe" odkrycie wnosi coś do nieustannie poszerzającego się słownictwa dziedziny, jaką jest projektowanie.

Bez względu na ryzyko pomieszania metafor, wszystkie elementy projektowania graficznego, niezależnie od czasu i powodów ich powstania, nieustannie krążą w krwioobiegu, który dostarcza życiodajnych składników całej dyscyplinie. A my brnijmy dalej w ten pomysł stosowania anatomicznej terminologii. Otóż każdy projekt graficzny to z całą pewnością suma połączonych organicznie elementów Kiedy zdejmiemy zewnętrzną powłokę, to okaże się, że szkielet podtrzymuje odrębne, pojedyncze części, które funkcjonują wraz z innymi. Jeżeli usuniemy choćby jedną część, naruszymy całość projektu. Oczywiście bez względu na to, z jakich części się on składa, najważniejszy jest rezultat; jednak zrozumienie „wnętrza" każdego projektu pomoże jego twórcom docenić złożoność ich rzemiosła. Anatomia uczy nas, w jaki sposób funkcjonuje ciało — i to nie tylko tego, która kość łączy się z którą, ale również jak działa cały organizm. W ciele projektu ten anatomiczny wgląd do wnętrza pozwoli na określenie zarysu fizycznego i genetycznego każdej pracy. Pod powierzchnią plakatu, opakowania, okładki książki czy billboardu kryją się elementy (nazwijmy je twórczymi molekułami), które determinują istnienie i określają powód powstania tego projektu.

Dla potrzeb tej książki wybraliśmy 49 przykładów grafiki użytkowej i aby ukazać cały nagromadzony w nich zasób wpływów i inspiracji, niczym patolodzy rozkładamy je na części — tkanka po tkance. Nie kierowaliśmy się kryterium najbardziej znanych i znakomitych przykładów projektowania graficznego, chociaż wiele z nich zawiera kod genetyczny prac należących do kanonu. Są to artefakty współczesne lub prawie współczesne, starannie przemyślane, doskonale wykonane i skrywające w sobie mnóstwo skarbów. Niektóre z nich są złożone, a zawarte w nich wpływy widać gołym okiem; inne znów są tak proste, że aż trudno uwierzyć, że w ich wnętrzu kryją się całe pokłady inspiracji. Tytuł „Anatomia projektu" został zaczerpnięty z nazw tablic anatomii wiszących w laboratoriach naukowych, ale my wzorowaliśmy się raczej na tablicach ze sklepów mięsnych i na których tułów krowy podzielony jest, niczym mapa Stanów Zjednoczonych, na kawałki podpisane odpowiednimi nazwami poszczególnych części ciała zwierzęcia. Format książki ma za zadanie ukazanie w dużej skali reprodukcję omawianego dzieła (niczym wspomniana już sylweta krowy na plakacie w sklepie mięsnym), ale zamiast napisów: mostek, zad, goleń itd. zaznaczyliśmy wszystkie prawdopodobne wpływy (a jest ich wiele), które świadomie lub nie oddziaływały na dane dzieło.

Skąd o tym wiemy? I czy jesteśmy tego pewni? Czyżby projektanci wymieniali się informacjami na temat tych wpływów bądź przyznawali do zapożyczeń? W większości przypadków są to nasze własne wnioski, ponieważ ta książka nie jest tradycyjnym studium na temat projektowania, ale krytyczną analizą dokonaną przez znawców-obserwatorów. Tam, gdzie było to możliwe, staraliśmy się upewnić pytając samych twórców, ale nie było to konieczne. Czasem — a właściwie prawie zawsze — I projektanci nie są świadomi tych wpływów. Paul Rand powiedział kiedyś, że najpierw się coś projektuje, a dopiero potem doszukuje ku temu powodów. A ponadto pomysły i obrazy unoszą się swobodnie gdzieś w powietrzu, wdychamy je wraz z nim i w ten sposób dostają się do naszego krwioobiegu. Mogą ujawnić się w poszczególnych pracach, ale twórca nie będzie miał pojęcia, skąd się wzięły. A my przez krytyczną obserwację je rozpoznajemy. W tym celu demontujemy każdą pracę, rozkładamy na części pierwsze, i prezentujemy każdą z nich. Z tej lekcji anatomii wyłania się oś wpływów i inspiracji, jakie miały miejsce w danym czasie. Wybrane przez nas projekty czerpią z wielu źródeł, a my ujawniliśmy je i pokazaliśmy te wszystkie powiązania, niczym te łączące poszczególne części żywego organizmu. Efektem jest masa informacji, które być może nie pasują do siebie idealnie, lecz ukazują, że każdy projekt graficzny to suma logicznych lub pozbawionych logiki, ale inspirujących części składowych.

Data dodania produktu: 11 sierpie 2010.