Szukany produkt
 
Wydawnictwo 

Kategorie

 
 

Informacje

 
 
alfabet mody
alfabet mody
Zbiór felietonów o modzie, mieści sie w nich wiedza z zakresu historii sztuki, znawstwa materiałów, zjawisk cywilizacyjnych

 

Autor: Alicja Szubert-Olszewska
Tytuł: alfabet mody
Rok wydania: 2006
Miejsce wydania: Pelplin
Oprawa: twarde laminowane okładki
Format: 170x240 mm
Ilość stron: 151
Międzynarodowy Standardowy Numer Książki: ISBN 83-7380-376-9
Wydawnictwo: Wydawnictwo Diecezji Pelplińskiej Bernardinum
 
  • Opis
  • Spis treści
 

ALFABET MODY

Pisać o modzie można na wiele sposobów, bo ubiór jest czymś nieskończenie zwyczajnym i starym jak świat, a zarazem czymś tajemniczym i zawsze nowym.

Strój ma zawsze oznaczać jakąś epokę, jakieś środowisko, jakąś okoliczność ludzkiego życia - a jednocześnie jest związany z osobą, wyraża ją, tak jak ją wyrażają słowa, gesty, mimika. Książka Alicji Szubert-Olszewskiej to zbiór felietonów o modzie. Ukazuje się z inicjatywy redakcji miesięcznika „List do Pani", w którym felietony te były publikowane cyklicznie przez kilka lat.

Powstały pod piórem osoby, która zna się na modzie jak mało kto, ale co ważniejsze - lubi ludzi i wie, czego im potrzeba. Te gawędy, utrzymane w stylu spokojnej rozmowy, są lekkie niby ploteczki przyjaciółek, ale obok materiału anegdotycznego czy wspominkowego mieści się w nich wiedza z zakresu historii sztuki, znawstwa materiałów, zjawisk cywilizacyjnych.

Ubieramy się, aby wyglądać ładnie, aby nam było ciepło, wygodnie, ale zarazem przebieramy się, aby zasygnalizować ludziom swoją rolę, swój nastrój, czasem nawet swoją pozycję. Ubieramy się, ale czasem chcemy się trochę przebrać, a kiedy indziej ukryć za strojem. Ta książeczka może więc być rozrywką, mądrym przewodnikiem, może też być życzliwym doradcą. Jako prezent z pewnością ucieszy osoby o dobrym smaku, ubierające się starannie. Czy jednak nie może też być miłym sygnałem troski, gdy zostanie podarowana osobie, która dba o siebie zbyt mało, nie potrafi „grać w modę”, przemieniać się, szukać pomysłu, jak zostać sobą w całkiem nowy sposób?

Moda, styl to język, w jakim objawia się jakaś epoka. Jest to język wspólny dla różnych form wyrażających się na określonym obszarze w tym samym czasie. Te same zasady rządzą gotycką architekturą, malarstwem, meblem, rękopisem i ubiorem. Wszystkie te formy cechuje wertykalizm, wszystkie podkreślają w swojej strukturze pionowe linie. Dama gotycka, w swoim wyszczuplającym stroju, z dłońmi o długich palcach, w szpiczastym nakryciu głowy, prawie metrowym henninie z trenem i wąskim, wydłużonym obuwiu, była równie strzelista jak gotycka litera.

Moda kształtuje, zgodnie z ideałami i marzeniami współczesnych, nie tylko ubiór, ale i postać ludzką. Po uwysmuklonych, eterycznych, niebiańskich figurach gotyku, następujący po nim renesans będzie wyróżniał i wydobywał linie horyzontalne. Bufiaste rękawy, szerokie, prostokątne dekolty w obramowaniu klejnotów poszerzają sylwetkę, dzwonowate, fałdowane spódnice wiążą ją z ziemią, podkreślają ziemskość kobiety renesansowej - istoty z krwi i kości. W tej krańcowej odmienności gustów następujących po sobie epok ujawnia się charakterystyczna dla mody zmienność, po okresach barwnych, złotem haftowanych i drogimi kamieniami zdobionych szat renesansowych przychodzi czas na czarno- białe, poważne ubiory, które znamy z holenderskich portretów barokowych.

Moda często też lubi odbywać wędrówki „od natury" i „do natury", od „blisko ciała" do „daleko od ciała". Właściwą funkcją odzieży jest ochrona człowieka przed zimnem, deszczem i słońcem - nie w tym przeznaczeniu, jednak, odnajduje się moda. Jej żywiołem jest coś nieuchwytnego, co można też nazwać duchem czasu. Wyrasta z psychicznych potrzeb w zgodzie z duchowym, estetycznym i obyczajowym kanonem epoki. Jest wykładnikiem aktualnego poziomu kultury. Bywa też symptomem patologii tej kultury. Dotyczy to także naszej współczesności.

Moda epoki industrialnej, której początki przypadły na pierwsze lata XX wieku jest odbiciem naszego czasu i sprzeczności, jakie nim rządzą. Formalizmowi architektury i seryjnie produkowanych sprzętów odpowiada formalizm naszego obyczaju i stroju. Nasze domy, meble, lodówki, telewizory, samochody, pralki są produktami raczej inżynierskimi niż artystycznymi, pozbawionymi dekoracyjnego detalu, ornamentu - sprowadzonymi do funkcji użytkowej. Podobnie ubiór, który uległ redukcji, został ograniczony do prostych, surowych kształtów, które łatwo można powielić w sposób przemysłowy w milionach egzemplarzy. Ekonomia wymusza pewną uniformizację, ale za to współczesne ubrania są tańsze, mają wyższy standard higieniczny. Damy na dworze Ludwika XIV miały wprawdzie wspaniałe koronki przy bieliźnie, ale zmieniały ją tylko raz w miesiącu. Nasze uczesania prezentują się skromnie na tle pudrowanych, rokokowych fryzur komponowanych w sceny rodzajowe, ogrody, bitwy morskie, klejonych z tiulów, wstążek, sztucznych loków, ale nie musimy używać grattoir, żeby przepłoszyć insekty zamieszkujące tę kunsztowną budowlę. Wzornictwo przemysłowe narzuca nam w pewien sposób rozwiązania, nie jest to jednak dyktatura - nasza fantazja plus rozsądek mogą zindywidualizować nasz wygląd i styl, uwolnić od nudy i sztampy masowej produkcji.

O modzie mówi się i dobrze, i źle, ale lekceważyć jej nie można, ponieważ jest obecna w każdym przejawie rzeczywistości, jest niezbywalnym elementem życia. Możemy ją kreować albo być jej niewolnikami.

Data dodania produktu: 13 lipiec 2010.